Tylko w ostatnie dwa dni przed świętami Amerykanie wydali ponad 16 miliardów dolarów. A - według Narodowej Federacji Sprzedawców Detalicznych - strumień pieniędzy jeszcze nie wysechł.

10 proc. świątecznych obrotów sklepy mają zaraz po świętach. Wtedy na zakupy gnają ci, którzy nie zdążyli przed Bożym Narodzeniem, albo ci, którzy pod choinkę dostali gotówkę. W Stanach sklepy otwierają się już w drugi dzień świąt. Niektóre zrobiły to wcześniej niż zwykle - o 7 rano.

Ogółem świąteczna sprzedaż w tym roku wzrosła o 5 proc. A to głównie dzięki sprzedaży internetowej. Od końca listopada do środy przed świętami internetowe sklepy sprzedały towar za prawie 22 mld dolarów. To o 26 proc. więcej niż rok temu.

Wiele sklepów dawało gigantyczne rabaty - Federated Department Stores Inc. oferował swoje produkty w cenach o 50-75 proc. niższych niż zwykle. Amerykanie wydają więcej także dzięki coraz bardziej popularnym kartom upominkowym. Te zaś to pieniądze dla obdarowanego, tyle że zaczarowane w kawałku plastiku. Z takim można robić zakupy w setkach tysięcy sklepów. Sprzedaż poprzez internetowe karty upominkowe wzrosła o 20 proc. w tym roku. W sumie na takie karty wydano w Ameryce w tym roku prawie 25 mld dolarów.