Podczas ostatniej burzy śnieg padał całą dobę. Bez przerwy. Przestały jeździć autobusy i zwykłe auta. Listonosze nie dostarczali poczty. Zamknięte zostały szkoły, autostrady międzystanowe i lotnisko międzynarodowe. Na tym ostatnim utknęło pięć tysięcy pasażerów.
A teraz Denver przygotowuje się na kolejny atak zimy. Dzisiaj z szybkością 70 km/godz. mają uderzyć w miasto wiatry, zasypując je ponownie białym puchem. Meteorolodzy spodziewają się prawie pół metra śniegu. W górach Kolorado pokrywę będzie można mierzyć w metrach.