Ponad tydzień po burzy śnieżnej, która zasypała niemal całe Kolorado, mieszkańcy tego stanu nadal odkopują się ze śniegu. W niektórych miejscach zaspy mają nawet dwa metry wysokości. Jakby tego było mało, stolica stanu - Denver znów przygotowuje się na atak zimy.
Podczas ostatniej burzy śnieg padał całą dobę. Bez przerwy. Przestały jeździć autobusy i zwykłe auta. Listonosze nie dostarczali poczty. Zamknięte zostały szkoły, autostrady międzystanowe i lotnisko międzynarodowe. Na tym ostatnim utknęło pięć tysięcy pasażerów.
A teraz Denver przygotowuje się na kolejny atak zimy. Dzisiaj z szybkością 70 km/godz. mają uderzyć w miasto wiatry, zasypując je ponownie białym puchem. Meteorolodzy spodziewają się prawie pół metra śniegu. W górach Kolorado pokrywę będzie można mierzyć w metrach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|