Pojechał do Azji na przeszczep nerki, bo tak miało być taniej. Ale zapłacił za to najwyższą cenę - zmarł. Niestety, przypadek 52-letniego Bułgara to kolejna śmierć pacjenta-obcokrajowca w Pakistanie.
Możliwe, że mężczyźnie przeszczepiono nerkę od niewłaściwego, martwego dawcy, który był w podeszłym wieku. Szefostwo pakistańskiej kliniki oczywiście zaprzecza. Broni się, że Bułgar umarł po operacji, bo miał problemy z układem krążenia.
Jednak przypadek 52-latka nie jest odosobniony. Mężczyzna jest już szóstą bułgarską ofiarą transplantacji w Pakistanie. Bułgarzy oddają się w ręce tamtejszych chirurgów, bo mniej płacą za zabiegi. Ze względu na niską cenę Pakistan stał się ostatnio miejscem "turystyki transplantacyjnej".
Operacje jednak są często wykonywane w nielegalnych klinikach. I, jak przestrzegają swoich obywateli bułgarscy dyplomaci, bardzo ryzykowne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|