Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza śnieżna odcięła tysiące farmerów w USA

12 października 2007, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Burza śnieżna odcięła od świata 60 tysięcy ludzi w USA. Kończy im się jedzenie i zapasy siana dla hodowanego bydła. Dlatego władze poprosiły o pomoc wojsko.

W stanach Kansas, Kolorado i Nebraska potężne transportowce Hercules i helikoptery będą wozić paczki z żywnością, a potem zrzucać je nad odciętymi od świata miasteczkami i farmami. Ale jedzenie będzie nie tylko dla ludzi. Władze stanu chcą uratować od śmierci także bydło hodowlane. Do łatwiej dostępnych miejsc z paczkami żywnościowymi będą docierać wojskowe terenówki Humvees. Ekipy ratunkowe w helikopterach już ocaliły pasażerów dwóch samochodów, które utknęły w metrowych zaspach.

Samoloty będą wyposażone w kamery na podczerwień. Tam, gdzie będą zwierzęta, zrzucą kilka bel sprasowanej słomy czy siana. Tak, by mogły bez przeszkód przeczekać, aż śnieg się roztopi.

Amerykanie chcą uniknąć scenariusza z 1997 r., gdy w śnieżycy z głodu zdechło aż 30 tys. sztuk bydła, a farmerzy stracili w sumie 28 milionów dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj