Brazylia nie radzi sobie z przemocą. Gubernator stanu Rio de Janeiro wezwał ostatnio na pomoc wojsko, bo policjanci nie są w stanie opanować sytuacji. Na ulicach grasują uzbrojone gangi, które nie wahają się mordować ludzi. Tylko w grudniu zginęło co najmniej 19 osób.
Walka z gangami to teraz dla gubernatora najważniejsza sprawa. Jeszcze niedawno w czasie kampanii wyborczej obiecywał, że zrobi wszystko, by poprawić bezpieczeństwo.
A poza tym już w przyszłym miesiącu rozpoczyna się słynny karnawał. Do Rio zjadą tysiące turystów, a na ulicach będzie trwała nieustanna feta. Przestępcy mogą chcieć ją wykorzystać do wywołania kolejnych rozrób.
Rio na całym świecie cieszy się złą sławą jednego z najbardziej niebezpiecznych miast. Teraz jednak sytuacja jeszcze się pogorszyła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane