Dziennik Gazeta Prawana logo

USA chcą uderzyć, nim Iran będzie miał broń atomową

12 października 2007, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Za 2-3 lata Iran będzie miał broń atomową - alarmuje londyński zespół ekspertów, którzy non stop analizują sytuację na świecie. Ale nim to się stanie, na Teheran mogą spaść amerykańskie bomby. W kierunku Zatoki Perskiej zmierzają już kolejni żołnierze USA.

A to może być dowód, że szykują się do ataku na Iran. Jeśli uderzą, to zapewne z powietrza. W drodze na Bliski Wschód jest już drugi amerykański lotniskowiec.

Coraz głośniej jest także o przewinieniach Iranu. Amerykanie oskarżają Teheran o wspomaganie bojówkarzy w Iraku oraz o destabilizowanie sytuacji na całym Bliskim Wschodzie. Przedwczoraj George W. Bush ostrzegł, że USA odpowie odwetem, jeśli Iran nie powstrzyma ataków organizowanych przez siebie w Iraku.

W dodatku, mimo nakazów ONZ, Teheran nie wstrzymuje swojego programu atomowego. A według analityków, materiał radioaktywny, który przygotowują, nie jest potrzebny temu krajowi jako źródło energii, a do produkcji broni jądrowej. Jeśli Teheran ją zdobędzie, stanie się bardzo groźny dla cywilizowanego świata. A jak twierdzą eksperci, Iran już za 2-3 lata może mieć 30, a nawet 50 pocisków.

Jeśli więc Amerykanie chcą zatrzymać ten kraj w pędzie po wszechwładzę, atak jest bardzo prawdopodobny. "Gdyby USA zaatakowały, przypuszczalnie byłaby to kilkudniowa akcja prowadzona z powietrza" - przewiduje analityk wojenny CNN pułkownik Sam Gardiner z amerykańskich Sił Powietrznych. Mało prawdopodobny jest natomiast atak z użyciem wojsk lądowych. USA z pewnością chciałyby zniszczyć obiekty, w których wytwarzane są materiały radioaktywne. Zburzenie reaktorów zatrzymałoby bowiem proces produkcji broni atomowej na lata.

Co zrobiłby Iran w odwecie? Według Gardinera, ten zapewne wzmocniłby swoje ataki poprzez irackich bojówkarzy. A być może sam odpowiedział ogniem swoich rakiet. Teheran posiada broń chemiczną i biologiczną oraz pociski, które potrafią taki ładunek dostarczyć w wiele miejsc na świecie. Dodatkowo Iran może zakłócić dostawy ropy z Zatoki Perskiej. Te działania mogłyby podnieść cenę ropy do ponad 100 dolarów za baryłkę - obecnie cena jest prawie dwukrotnie niższa.

Sytuacja jest na tyle poważna, że amerykańscy senatorowie - zarówno Demokraci, jak i Republikanie - ostrzegli Busha przed wpętaniem się w kolejną wojnę. "Trzeba dogadać się drogami dyplomatycznymi" - mówią politycy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj