Dziennik Gazeta Prawana logo

Tarcza antyrakietowa w Rumunii, ale nigdy w Polsce

12 października 2007, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosja mogłaby się zgodzić na budowę tarczy antyrakietowej w Bułgarii, Rumunii albo Turcji, ale nigdy w Polsce. Tak uważa Irina Kobrinska z Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych w Moskwie.

"Umieszczenie systemów obronnych na Północy, czyli w Czechach, i w bezpośrednio graniczącej z rosyjskim obwodem kaliningradzkim Polsce, budzi poważne obawy" - mówi Kobrinska. Jej zdaniem, wojskowi myślą, że elementy tego systemu mogą być groźne dla Rosji.

Szef Sztabu Generalnego, gen. Jurij Bałujewski, ostrzegł, że instalację amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce Rosja będzie traktowała jako nieprzyjazny krok ze strony USA i NATO. Zagroził rozmieszczeniem rakiet średniego zasięgu na Białorusi i w Okręgu Kaliningradzkim.

W odpowiedzi na te groźby minister obrony narodowej Aleksander Szczygło powiedział krótko. "Polska nie będzie pytać Rosji o zgodę na budowę tarczy antyrakietowej. To sprawa relacji polsko-amerykańskich".

W styczniu Amerykanie oficjalnie zaproponowali Polsce i Czechom umieszczenie elementów tarczy antyrakietowej. W Czechach miałaby się znaleźć baza radarowa, a w Polsce wyrzutnie rakiet przechwytujących.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj