Dziennik Gazeta Prawana logo

Monika Lewinsky była agentką Izraela?

12 października 2007, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Monika Lewinsky - kobieta, która uprawiała seks oralny z prezydentem USA Billem Clintonem - mogła być szpiegiem Izraela. Takie rewelacje ujawnia były szef izraelskiego wywiadu, Dani Jatom.

Afera rozporkowa, jaka wybuchła po kilku upojnych chwilach z Lewinsky, prawie kosztowała Clintona prezydenturę. Tylko cudem prezydent USA wyszedł cało ze skandalu, jaki wybuchł w 1998 roku. Po latach okazuje się, że Monika Lewinsky mogła nie być jedynie stażystką ze słabością do seksu z prezydentem. Mogła pracować dla wywiadu jednego z największych sojuszników USA - Izraela.

O szpiegostwo podejrzewali Lewinsky agenci rosyjskiego KGB. Dani Jatom opowiada, jak po jednej z suto zakrapianych imprez jeden z funkcjonariuszy KGB odciągnął go na stronę i powiedział, nie kryjąc uznania: "Podstawiliście Monikę Clintonowi, żeby go skompromitować, ale jak wam się udało tak świetnie ją wyszkolić?".

Jatom był zaskoczony, bo nic nie wiedział o rzekomej pracy Lewinsky dla swojego wywiadu. Jednak Rosjanin przekonany był, że jest to prawda. I, że cała afera miała osłabić Stany Zjednoczone. "Strategia destabilizacji wymaga uderzeń w najsłabsze punkty" - wyjaśnił agent KGB.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj