Załoga bała się wystartować dopóki szczur był na pokładzie maszyny. Gryzoń mógł dobrać się do kabli i doprowadzić do zwarcia, a w konsekwencji pożaru samolotu. Zarządzono więc wielką obławę i po kilku godzinach pracownicy lotniska schwytali szczura.

To nie pierwszy przypadek, gdy zwierzę narobiło zamieszania na lotnisku w Delhi. W listopadzie zeszłego roku wtargnął tam bezpański pies i pogryzł czterech ludzi, zanim zdołano go schwytać.