Rosja znów oburza się na Stany Zjednoczone. Tym razem Moskwę rozsierdziło podpisanie przez prezydenta Busha ustawy, popierającej rozszerzenie NATO - m.in. o Ukrainę i Gruzję.
"Ta ustawa nie sprzyja stabilizacji" - oświadczył rzecznik rosyjskiego MSZ, Michaił Kamynin. Przywołał sytuację na Ukrainie, mówiąc, że właśnie kwestia przystąpienia do NATO doprowadziła do obecnej sytuacji kryzysowej w tym kraju.
W podpisanej przez Busha ustawie uznano Albanię, Chorwację, Macedonię, Gruzję i Ukrainę za kraje, którym - na mocy ustawy o uczestnictwie w NATO z października 1994 roku - można udzielić wsparcia wojskowego.
Pomoc dotyczy bieżącego roku budżetowego USA, który kończy się 30 września.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|