Dziennik Gazeta Prawana logo

Demonstrant na Ukrainie dostaje 30 dol. za dzień

13 października 2007, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nieważne poglądy i stosunek do rozwiązania parlamentu. Niektórzy z demonstrujących na Ukrainie pewnie nawet nie wiedzą, o co dokładnie toczy się spór. Jak ujawniają portale internetowe, za dzień "wiecowania" na ulicach Kijowa można dostać do 30 dolarów. Są nawet spryciarze, którzy zarabiają... po obu stronach.

Gorzką prawdę potwierdzają zdjęcia jednego z fotoreporterów. 3 kwietnia zrobił zdjęcie na wiecu zwolenników premiera Janukowycza. Na nim - wytatuowany osiłek słucha wystąpień obrońców rozwiązanego parlamentu.

Dokładnie tydzień później. Demonstracja proprezydenckiej opozycji. Ten sam mężczyzna w bluzie koloru pomarańczowego - symbolizującego pamiętną pomarańczową rewolucję, która do władzy wyniosła prezydenta Wiktora Juszczenkę.

Czy można w siedem dni tak radykalnie zmienić poglądy? Tak, jeśli zmiana poparta jest odpowiednią "zachętą". Według witryny korrespondent.net, uczestnik wiecu dostaje średnio 50 hrywien - równowartość 10 dolarów - za dzień protestu. Internetowa strona Obkom wymienia nawet większą kwotę - za zmianę barw można dostać nawet trzy razy więcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj