Wszystko wydarzyło się po południu czasu lokalnego (w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego). 50-letni Haouy Nguyen wszedł do urzędu, podszedł do punktu informacyjnego i podpalił się.
Natychmiast na pomoc płonącemu człowiekowi ruszyli ochroniarze i stranicy. Desperat został przewieziony do szpitala, ma poparzone 20 proc. powierzchni ciała. Poważnie ucierpiał też funkcjonariusz ochrony urzędu, który ratował mężczyznę.
Policja nie jest w stanie powiedzieć, dlaczego 50-latek zdecydował się na tak desperacki krok.