Dziennik Gazeta Prawana logo

Papieros uratował Amerykance życie

13 października 2007, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Palenie może uratować życie. Przekonała się o tym Brenda Comer z Południowej Karoliny. Wyszła z domu na dymka, gdy runęło na niego olbrzymie, 24-metrowe drzewo, doszczętnie niszcząc dom.

Brenda właśnie skończyła zmywać. Wyszła na ganek rozprostować kości i zapalić papierosa. Mogła tylko z przerażeniem patrzeć, jak silny wiatr wywraca potężne drzewo, które to miażdży dach domku i ląduje w kuchni. Gdzie jeszcze parę minut temu stała.

Na szczęście przewracająca się roślina ominęła także córkę Brendy. Według agenta ubezpieczeniowego, który wyceniał szkody, dom jest tak zniszczony, że nie da się w nim mieszkać.

Na szczęście państwo Comer nie załamują się. "Między gałęziami znalazłam fiolkę z pigułkami na ból głowy. Chyba mam dzisiaj szczęście" - próbuje żartować Brenda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj