Brenda właśnie skończyła zmywać. Wyszła na ganek rozprostować kości i zapalić papierosa. Mogła tylko z przerażeniem patrzeć, jak silny wiatr wywraca potężne drzewo, które to miażdży dach domku i ląduje w kuchni. Gdzie jeszcze parę minut temu stała.
Na szczęście przewracająca się roślina ominęła także córkę Brendy. Według agenta ubezpieczeniowego, który wyceniał szkody, dom jest tak zniszczony, że nie da się w nim mieszkać.
Na szczęście państwo Comer nie załamują się. "Między gałęziami znalazłam fiolkę z pigułkami na ból głowy. Chyba mam dzisiaj szczęście" - próbuje żartować Brenda.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
