Dziennik Gazeta Prawana logo

Oszuści żerują na ofiarach szaleńca z Wirginii

13 października 2007, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oszuści rozsyłają maile z numerami kont i udają, że zbierają pieniądze na rzecz rodzin ofiar strzelaniny z politechniki w Blacksburgu w Wirginii. Pieniądze trafiają jednak na konta przestępców.

Mail wygląda jak oficjalny list z instytucji dobroczynnej. bardzo grzeczny, grający na uczuciach. Nadawca prosi o pomoc dla rodzin, które straciły najbliższych. Wystarczy kliknąć na link, podać swoje dane i zapłacić kartą kredytową. Wtedy oszust cieszy się, że pieniądze trafią na jego konto, a rodziny ofiar nie zobaczą z tego ani centa.

Dlatego policja i władze uniwersytetu ostrzegają wszystkich, by nie łapały się, w odruchu serca, za portfel. Lepiej najpierw zadzwonić na policję i sprawdzić, czy naprawdę pomożemy ofiarom.

Sam pomysł na oszustwo nie jest nowy. Maile namawiające do wpłat pojawiają się po każdym dużym ludzkim nieszczęściu. Oszuści wiedzą, że ludzi dobrej woli łatwo oszukać. I bezlitośnie to wykorzystują.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj