Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura ściga szefów rosyjskiego Czerwonego Krzyża

13 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosyjska prokuratura bierze się za największą rosyjską organizację pozarządową - Czerwony Krzyż. Władze oskarżają jej szefów, że nie płacili podatków.

Podobno szefowie Czerwonego Krzyża oszukali państwo na 20 mln rubli (ok. 2 mln złotych). Według władz, mieli też prać pieniądze i oszukiwać w deklaracjach podatkowych. Teraz grozi im kilka lat więzienia.

Brzmi znajomo? Powinno, bo to taki sam schemat działania rosyjskich służb specjalnych jak przy wielkich firmach, które naraziły się Kremlowi, m.in. Jukosie.

Czym jednak zagroził Czerwony Krzyż rosyjskim władzom? Tego nie wiadomo. Ale to efekt wczorajszego orędzia Putina. Oskarżył on, że organizacje pozarządowe, za pieniądze z Zachodu, knują spiski przeciw legalnej władzy.

Widać paru nadgorliwych prokuratorów uznało słowa prezydenta za rozkaz i wzięło się za wszystkie grupy, na które Kreml nie ma wpływu. Szkoda tylko, że padło na ludzi, którzy niosą pomoc innym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj