Dziennik Gazeta Prawana logo

Rodziny estońskich dyplomatów uciekają z Rosji

13 października 2007, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na ulicach Moskwy coraz goręcej. Putinowska młodzieżówka "Naszość" zaatakowała estońską ambasador. Pod ambasadą Estonii cały czas kłębi się tłum młodych Rosjan. Padają antyestońskie hasła. Rodziny dyplomatów w strachu uciekają z Rosji.

"Ewakuowaliśmy rodziny naszych dyplomatów do Tallina" - podał attache prasowy estońskiej ambasady w Moskwie. Spór wokół przeniesienia pomnika żołnierzy radzieckich z centrum Tallina na cmentarz wojskowy zaognia się. Wczoraj na teren ambasady wdarli się rosyjscy bojówkarze z "Naszości". Zdarli estońską flagę.

Dziś proklemlowska młodzieżówka poszła jeszcze dalej. Jej członkowie wdarli się na konferencję, gdzie ambasador Estonii Marina Kaljurand próbowała wyjaśnić zamieszanie w sprawie przeniesienia pomnika żołnierzy radzieckich. Wrzucili pojemniki z gazem łzawiącym. Ucierpiał też ambasador Szwecji. Minister spraw zagranicznych tego kraju złożył protest u rosyjskich władz, a rosyjski ambasador w Szwecji musiał się u niego tłumaczyć z tego, co stało się w Moskwie.

Na konferencji za wywołanie zamieszek w Estonii dostało się Kremlowi. Pani Kaljurand (na zdjęciu po lewej) oskarżyła administrację Putina o rozdmuchiwanie problemu. Bo przecież pomnik żołnierzy radzieckich nie został zburzony, a jedynie trafił na cmentarz. A histeryczne reakcje Rosji tylko nakręciły zadymiarzy.

Po konferencji bojówkarze rzucili się na samochód pani ambasador. Dopiero wtedy wkroczyła milicja. Funkcjonariusze brutalnie utorowali drogę wyjazdową.

Do tego "Naszyści" nie pozwolili wjechać do estońskiej ambasady ambasadorowi Szwecji. Stanęli przed budynkiem. Krzyczą antyestońskie hasła.

Wszystko zaczęło się, gdy estońskie władze zdecydowały usunąć z centrum Tallina pomnik poświęcony Armii Czerwonej i szczątki kilkunastu czerwonoarmistów. Rosyjska mniejszość uznała to za atak wymierzony w Rosję i wyszła na ulice Tallina, demolując miasto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj