Dziennik Gazeta Prawana logo

W Hongkongu wciskają podróbki nawet Chińczykom

13 października 2007, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oszuści z Hongkongu naciągają swoich współobywateli z kontynentalnych Chin na setki tysięcy dolarów, sprzedając im podróbki markowych produktów. Zarabiają na tym sklepy i firmy turystyczne, które współpracują z oszustami. Wszystko w biały dzień i na masową skalę.

Turystyczne przesłanie Hongkongu: "Też Chiny, a jakby z Zachód". Nie dziwi więc, że Hongkong jest dla wielu Chińczyków idealnym miejscem na wycieczkę. Co miesiąc przybywa ich tam ponad milion. Wielu z nich mocno się jednak zawiodło, bo zostali oszukani na zakupach. Złote oryginalne zegarki okazywały się tanimi podróbkami. To samo z torebkami, butami i innymi popularnymi produktami.

Co ciekawe, za handlem fałszywkami stoją biura podróży. Oferują wycieczki do Hongkongu za małe pieniądze lub za darmo, z jedzeniem i mieszkaniem. Jedyne, co trzeba zrobić, to pójść z przewodnikiem na zakupy. Po wszystkim sklepy dzielą się z nimi zyskami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj