"To dane z godziny 16. I jest to absolutny rekord. Od 1965 roku Francuzi nie uczestniczyli tak masowo w wyborach" - twierdzi francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych. A lokale wyborcze zamknięte zostaną dopiero o godzinie 20. Tak więc, już teraz można powiedzieć, że zostanie pobity rekord sprzed dwóch tygodni, gdy w pierwszej turze wyborów prezydenckich wzięło udział prawie 84 proc. uprawnionych do głosowania.

I mimo, że pierwsze wyniki dzisiejszych wyborów podawane będą dopiero po 20, to sztaby wyborcze na bieżąco liczą jak głosowali Francuzi. Według Polskiego Radia i mediów belgijskich, sztab Sarkozy'ego twierdzi, że o godzinie 17 centroprawicowy kandydat wyprzedzał swoją socjalistyczną rywalkę Segolene Royal o 6 proc. i zanotował 53 proc. poparcie.