Dziennik Gazeta Prawana logo

Starcia na ulicach pakistańskiego miasta

13 października 2007, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie żyją blisko 34 osoby, rannych jest około stu. Płomienie i chaos. Zwolennicy konkurencyjnych pakistańskich ugrupowań politycznych przenieśli swoją walkę na ulice Karaczi.

W walkę zamieniły się demonstracje zwolenników opozycji i rządu. Do Karaczi miał przyjechać zdymisjonowany przez prezydenta Pakistanu Perveza Musharrafa przewodniczący sądu najwyższego Iftikhaar Chaudry. To właśnie on stał się symbolem opozycji wobec rządzących krajem od ośmiu lat wojskowych władz.

Według agencji AFP, na ulice wyszli członkowie największej pro prezydenckiej partii Zjednoczony Ruch Narodowy (MQM) i opozycyjnej Pakistańskiej Partii Muzułmańskiej, przebywającej na emigracji byłej premier Benazir Bhutto.

Gubernator prowincji Sindh Ishratul Ibad powiedział, że sytuacja w Karaczi jest bardzo poważna. Jednak według miejscowych mediów, prezydent wykluczył wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj