Dziennik Gazeta Prawana logo

Wolą studiować w Szanghaju niż w Oksfordzie

13 października 2007, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najstarsze europejskie uniwersytety czeka smutna przyszłość. Unijny komisarz ds. edukacji twierdzi, że najbardziej prestiżowymi uczelniami będą wkrótce uniwersytety azjatyckie w Chinach i Indiach.

Pochodzący ze Słowacji Jan Figel nie ma dobrych wieści dla Sorbony czy Oksfordu. Jeśli europejskie uczelnie nie zmienią sposobu kształcenia i nie dostaną pieniędzy na inwestycje, to studenci wkrótce wybiorą uniwersytet Tsingtao lub Uniwersytet Szanghajski.

Bo Chiny i Indie dają na szkolnictwo wyższe mnóstwo pieniędzy. Kupują najnowocześniejszy sprzęt do laboratoriów. Ściągają najlepszą kadrę naukową z Europy i Stanów. Do tego opłaty za studia są dużo niższe, a studenci mogą liczyć na wysokie stypendia. Azjatyckie mocarstwa chcą przeznaczyć na naukę aż 4 procent produktu krajowego brutto, podczas gdy państwa UE dają uczelniom zaledwie 1 procent.

Najgorsze wieści dla Europy są takie, że studenci - po skończeniu nauki - najprawdopodobniej zostaną w Azji i tam założą firmy. Oznacza to, że za jakiś czas to Chiny i Indie mogą stać się nowym centrum gospodarczym świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj