Możliwe, że już niedługo Rosjanie nie napiją się tzw. energy drinków. Szef rosyjskiej agencji kontroli leków twierdzi bowiem, że te napoje to nic innego jak narkotyki, które zamiast pomóc, szkodzą.
"Te napoje tylko szkodzą" - krzyczał na konferencji prasowej Władimir Zubrin. Urzędnik zarzekał się, że zrobi wszystko, by wreszcie uznano te drinki za tak szkodliwe substancje, jak heroina czy kokaina. Zubrin czeka tylko na pełne, oficjalne wyniki badań składu drinków, by wprowadzić pełen zakaz produkcji i importu.
Każdy, kto będzie miał w kieszeni puszkę z napojem, będzie traktowany tak, jakby miał przy sobie działkę heroiny. Będzie mógł więc trafić do więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|