Lawina błota, wody i śmieci zniszczyła jedno z najpiękniejszych miejsc w Rosji. Dolina Gejzerów na rosyjskiej Kamczatce przestała istnieć, gdy lawina zatarasowała pobliską rzekę, a woda zalała gejzery.
Rosyjskie Ministerstwo Środowiska zareagowało jak zwykle - zamiast ratowników, do doliny wysłali specjalną komisję. Inspektorzy mają ocenić, czy da się ją jeszcze uratować. Ale eksperci ze Światowego Funduszu Przyrody (WWF) nie pozostawiają złudzeń.
"To tragedia dla ludzkości. Straciliśmy jeden z największych cudów świata" - mówi Laura Williams z WWF. Najsmutniejsze jest to, że to sama natura pozbawiła nas Doliny Gejzerów. Bo lawina spadła z przyczyn zupełnie naturalnych.
Dolinę odkryto w 1941 r. Było w niej aż 90 gejzerów, z których jeden - Grot - był w dziesiątce największych gejzerów świata. Potrafiły one wypluwać z siebie słupy gorącej wody na wysokość nawet siedmiu metrów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|