Chłopak stał na parkingu szkolnym, czekając na swego klienta. W myśli już liczył pieniądze, jakie dostanie za sprzedaż narkotyków. Gdy podszedł do niego mężczyzna, wyjął z kieszeni foliowy woreczek pełen konopi. Wtedy facet wyciągnął... odznakę policyjną.
Chłopak usłyszał zarzuty posiadania narkotyków i zamiaru ich sprzedaży blisko szkoły. Według policji, chłopak dzwonił do przypadkowych ludzi, oferując im narkotyki, by zyskać nowych klientów. Teraz jednak nauczy się, że handel marihuaną nie popłaca.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
