"To atak terrorystyczny, który ma tylko rozpętać wojnę domową" - mówi szejk al-Haidiri, który odpowiada za szyickie świątynie w Iraku. Nikt nie ma wątpliwości - szyici nie puszczą płazem wysadzenia jednego z ich najświętszych miejsc. Choć świątynia była chroniona, bandytom udało się przemknąć obok patroli i podłożyć ładunki.
To drugi atak na tę świątynię. W zeszłym roku bomby zerwały przepiękną kopułę meczetu. Wtedy szyici także poprzysięgli zemstę. W zamachu i krwawych walkach, które potem ogarnęły Irak, zginęły tysiące ludzi. Teraz może być tylko gorzej...
Meczet al-Askarija wybudowano w 944 roku, pochowani w nim byli najważniejsi szyiccy duchowni i przywódcy. Uznawany jest za jedno z najważniejszych miejsc kultu i perłę irackiej architektury.