Dziennik Gazeta Prawana logo

Angielskie bańki mydlane zabiją dzieci

13 października 2007, 15:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O klaunach-mordercach powstało wiele filmów. Ale angielscy samorządowcy chyba ich za dużo się naoglądali. Według nich, każdy klaun może zabić dzieci... bańkami mydlanymi. Bo bańki, gdy pękną, moczą podłogę i wystarczy chwila nieuwagi, by dziecko mogło się na śliskiej podłodze pośliznąć i zabić. Dlatego zabronili ich używać.

Angielscy klauni są w szoku. Wielu z nich odmówiono polis OC, bo według firm ubezpieczeniowych, urzędnicy zabronili używać maszyn do produkcji baniek. A bez polis ludzie nie mogą rozbawiać dzieci na imprezach. Dlatego więc muszą podpisywać zobowiązania, że na przyjęciach nie będą puszczać baniek.

"Biurokracja zabiera z życia dzieci całą zabawę" - wścieka się w "Daily Mail" Tony Turner, lepiej znany w Sheffield jako Barney Baloney. Twierdzi, że niedługo pewnie urzędnicy wprowadzą zakaz sprzedaży lodów na patyku, bo przecież kawałek loda może spaść na ziemię i dziecko może się na tym pośliznąć.

Wściekli są też rodzice, bo jakim prawem urzędnicy wtrącają się im w życie, mówiąc jak organizować zabawy dla dzieci. A dzieci nie rozumieją dlaczego zamiast biegać za bańkami, muszą siedzieć w kąciku i tylko śpiewać piosenki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj