Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki krok Obamy do Białego Domu

13 października 2007, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"To może być punkt zwrotny" - tak amerykańscy komentatorzy ocenili ogłoszone właśnie wyniki zbiórki funduszy na kampanię prezydencką wśród Demokratów. Na pierwszym miejscu z kwotą 32,5 mln dol. uplasował się Barack Obama, który po raz pierwszy wyprzedził w tej konkurencji Hillary Clinton - pisze DZIENNIK.

Była pierwsza dama, a obecnie senator reprezentująca stan Nowy Jork, zebrała w ciągu ostatniego kwartału o 5,5 mln dol. mniej niż konkurent. Chociaż pani Clinton ma ponad 10-procentową przewagę w sondażach, to według komentatorów Obama coraz skuteczniej mobilizuje swój elektorat. Pieniądze na jego konto wpłaciło aż 154 tys. osób, kilkakrotnie więcej niż w przypadku Clinton. "Razem stworzyliśmy największą w historii Ameryki kampanię od podstaw" - kokietował zwolenników Obama. "Taki ruch może zmienić politykę Waszyngtonu, może przekształcić nasz kraj. To dopiero początek".

Obama ma coraz lepsze wyniki, bo swoją kampanię prowadzi niekonwencjonalnie i próbuje pozyskać młodych wyborców, którzy nie mają jeszcze sprecyzowanych sympatii politycznych. "Przede wszystkim wykorzystuje internet, za pomocą którego kreuje się na człowieka spoza establishmentu i skutecznie dociera do młodych, liberalnych Amerykanów, którzy czekają na nową jakość w Partii Demokratycznej" - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Richard Crockett, amerykanista z University of East Anglia.

Przykładem może być m.in. rekordowa liczba "przyjaciół" - 134 tys., których Obama doczekał się na portalu MySpace, odwiedzanym przez miliony młodych Amerykanów. Przyjaciel to osoba, która poleca innym odwiedzenie strony czarnoskórego senatora. A młodzi wyborcy wierzą przede wszystkim równym sobie internautom.

Analitycy wskazują także, że pęczniejąca kasa sztabu Obamy już sama w sobie jest dobrą zachętą dla potencjalnych wyborców. Pragmatyczni Amerykanie są skłonni wierzyć, że sukces w zbieraniu funduszy na kampanię świadczy o sprawności i kompetencjach kandydata, więc być może warto oddać na niego swój głos.

"Sukces jego zbiórki może przełożyć się na poparcie w sondażach" - potwierdza Richard Crockett. "Paradoksalnie problemem Obamy może okazać się jednak nieufność dużej części czarnych wyborców. Wielu z nich jego kandydaturę traktuje sceptycznie, bo twierdzą, że Obama nie dzieli ich doświadczeń: wychował się przecież na Hawajach, a nie w wielkomiejskim getcie".

W ciągu najbliższych dni wyniki zbiórki funduszy na kampanię mają także ogłosić kandydaci Republikanów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj