Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie: Nie zrzuciliśmy bomby na Gruzję

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosyjski myśliwiec zrzucił na nasze terytorium 700-kilogramową bombę - twierdzą Gruzini. "Na szczęście nie wybuchła" - mówi szef gruzińskiej dyplomacji Szota Utiaszwili. Ale Rosjanie zaprzeczają. Twierdzą, że nie było ani bomby, ani rosyjskich samolotów nad gruzińskim terytorium.

Szota Utiaszwili twierdzi, że na gruzińskim niebie pojawiły się dwa rosyjskie myśliwce. Jeden z nich miał zrzucić bombę na wioskę Tsitelubani, położoną 65 km od stolicy Gruzji, Tbilisi. Bomba nie eksplodowała, nikt nie został ranny - mówi szef dyplomacji.

Ale Rosja tym oskarżeniom zaprzecza. "Rosyjskie siły powietrzne ani w poniedziałek, ani we wtorek nie przeprowadziły lotów nad Gruzją" - powiedział płk Aleksander Drobyszewski. I dodał: "Rosja nie pogwałciła granic suwerennej Gruzji".

Stosunki pomiędzy Tbilisi i Moskwą są bardzo napięte. Rosja oskarża Gruzję o prowadzenie wrogiej wobec Moskwy polityki, a Tbilisi Rosję o wspieranie Osetii Południowej i Abchazji - republik, które próbują się oderwać od Gruzji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj