Lato, słońce, morska bryza - w tak pięknych okolicznościach przyrody każdemu chciałoby się iść na plażę i pomoczyć w morzu. Na chwilę plażowej rozkoszy skusił się nawet mieszkający nieopodal niemieckiej miejscowości Dahme... dzik. Jednak dla niego kąpiel w morskich falach skończyła się tragicznie.
Zwierzę nie zraziło się tym, że na plaży nie było żadnego z jego krewniaków. Kąpiącego się w Bałtyku dzika obserwowali z zaciekawieniem pracownicy pobliskiego ośrodka wypoczynkowego.
Zwierzak, pluskając się, zniszczył trzy dmuchane materace i ponton. Nikomu nie zrobił nic złego. Jednak nadmorska wyprawa odyńca skończyła się dla niego tragicznie. Bo zdecydowano, że dla bezpieczeństwa wypoczywających nad Bałtykiem ludzi lepiej będzie go zastrzelić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl