Barack Obama nie zrezygnował z budowy tarczy antyrakietowej w Europie. Zrezygnował jedynie z polsko-czeskiej lokalizacji. Według "Washington Post" Biały Dom bliski jest podpisania umów lokalizacyjnych z Bułgarią lub Turcją.
Stany Zjednoczone są bliskie uruchomienia tarczy antyrakietowej nad Europą południową w ramach wspierania obrony regionalnej w obliczu zagrożenia rakietowego ze strony Iranu - pisze serwis fronda.pl, powołując się na rewelacje amerykańskiej gazety.
Według "Washington Post" - a ściślej raportu, do którego dotarła gazeta - armia USA pracuje również z Izraelem i sprzymierzeńcami w Zatoce Perskiej nad zbudowaniem i poprawą własnych możliwości obrony antyrakietowej. Stany Zjednoczone zainstalowały naziemną stację radarową w 2008 roku i szukają miejsca na drugą w arabskim kraju na obszarze zatokowym. Radary zapewnią decydujące wczesne ostrzeganie o wszelkich wystrzałach z Iranu - czytamy na stronie fronda.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fronda.pl