Powołując się na źródła rządu w Seulu, południowokoreańska agencja Yonhap doniosła, że Korea Północna przemieściła również swoje rakiety ziemia-powietrze bliżej obszarów położonych przy granicy z południowym sąsiadem.

Reklama

Korea Północna zapowiedziała, że na wszelkie przypadki wtargnięcia na jej wody terytorialne odpowie atakiem. "Zadamy brutalny militarny cios w odpowiedzi na jakąkolwiek prowokację, która naruszy nasze wody terytorialne" - podała państwowa KCNA.

W niedzielę nad ranem czasu polskiego rozpoczęły się wspólne manewry morskie Korei Południowej i USA. Mają być one odpowiedzią na wtorkowy ostrzał południowokoreańskiej wyspy Yeonpyeong na Morzu Żółtym przez artylerię Korei Północnej. W jego następstwie zginęły cztery osoby.

Północnokoreański dziennik państwowy "Rodong Sinmun" nie odniósł się jednoznacznie do południowokoreańsko-amerykańskich ćwiczeń w pobliżu spornej granicy morskiej między obiema Koreami. Gazeta dała jednak do zrozumienia, że obydwa państwa powinny natychmiast zakończyć manewry.

"Rodong Sinmun" ostrzegł też w komentarzu, że jeśli Korea Płd. z pomocą USA dopuszczą się kolejnej prowokacji wobec Północy, Seul "nie uniknie znacznych strat militarnych".