Dziennik Gazeta Prawana logo

"Rozruchy w Egipcie mogą przerodzić się w wojnę domową"

3 lutego 2011, 12:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Rozruchy w Egipcie mogą przerodzić się w wojnę domową"
PAP/EPA
W Egipcie istnieje groźba, że rozruchy przerodzą się w wojnę domową - powiedział w czwartek w Izbie Deputowanych w Rzymie minister spraw zagranicznych Włoch Franco Frattini. Poinformował, że MSZ skontaktował się z 14 tysiącami włoskich turystów w tym kraju.

"Włochy potępiają wszelkie formy przemocy, zastraszania dziennikarzy ze wszystkich krajów" oraz epizody podżegania do stosowania siły, które mogą być "oznaką wojny domowej"- mówił szef dyplomacji w swym wystąpieniu w niższej izbie parlamentu.

Minister Frattini ogłosił po telefonicznej rozmowie z wiceprezydentem Egiptu Omarem Suleimanem, że władze w Kairze proponują referendum w kraju w sprawie reform konstytucyjnych, które stanowić będzie podstawę dla przyszłych wyborów. Ponadto poinformował, że wiceprezydent zwrócił się do Włoch z prośbą o to, by były "w Europie rzecznikiem poparcia dla mapy drogowej", wyznaczającej kierunek przemian politycznych w Egipcie, co "pozwoliłoby wyjść z obecnego kryzysu".

"Czas pokaże, czy taka mapa drogowa będzie wystarczająca, by uspokoić protesty" - wskazał Frattini. Zwrócił też uwagę, że dotychczasowe inicjatywy nie przyniosły rezultatów. "Ludzie na placu (Tahrir) wciąż żądają głośno dymisji Mubaraka, a druga część manifestuje w obronie prezydenta, lecz większość ludzi potrzebuje powrotu do normalności" - ocenił szef włoskiego MSZ.

Wyraził przekonanie, że potrzebny jest "pakt europejski dla południowego brzegu Morza Śródziemnego". "Nie możemy pozwolić sobie na ryzyko, żeby basen tego morza stał się miejscem tranzytowym napływu zdesperowanych ludzi" - oznajmił.

Przedstawiając informację na temat sytuacji w Egipcie Frattini ogłosił, że sztab kryzysowy przy MSZ w Rzymie skontaktował się z 14 tysiącami włoskich turystów w tym kraju. Po wybuchu rozruchów do kraju powróciło dzięki pomocy resortu 4500 osób.

"Wielokrotnie odradzaliśmy podróże i przemieszczanie się po kraju" - powiedział Franco Frattini. "Ten włoski przykład zastosowały inne kraje europejskie i nie tylko" - zaznaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj