"Chodzi o to, byśmy odzyskali utraconą wiarygodność. Aby to się udało, musimy razem pracować dla dobra partii" - powiedział gazecie "Bild am Sonntag" jeden z czołowych polityków FDP Philipp Roesler. Ten 38-letni minister zdrowia w chadecko-liberalnym rządzie Angeli Merkel jest uważany za faworyta wśród pretendentów do roli następcy Westerwellego. Według dziennika "Die Welt" Roesler rozważa kandydowanie na funkcję szefa partii, choć sam polityk tego nie potwierdził.

Reklama

Zdaniem Roeslera liberałowie powinni skupić się na programie zamiast debacie personalnej. "Musimy znów bardziej troszczyć się o to, jak rzeczywiście żyją ludzie" - powiedział.

O tym, że wkrótce dojdzie do zmian personalnych w kierownictwie Partii Wolnych Demokratów przesądziły wybory do parlamentów w regionach Badenii-Wirtembergii, Nadrenii-Palatynacie i Saksonii-Anhalt. W Badenii liberałowie ledwo przekroczyli próg wyborczy, zdobywając 5,3 proc. głosów, zaś w dwóch pozostałych krajach związkowych w ogóle nie weszli do landtagów.

Od tygodnia rośnie presja na Westerwellego, by jak najszybciej wyciągnął konsekwencje z porażki wyborczej i ogłosił rezygnację z kierowania FDP, zamykając w ten sposób dyskusję personalną. Zjazd FDP i wybory kierownictwa planowane są na połowę maja, lecz wielu liberałów oczekuje, że wstępne decyzje personalne zapadną już w najbliższy poniedziałek na posiedzeniu prezydium FDP. Westerwelle zapowiadał początkowo, że dyskusja na ten temat odbędzie się dopiero 11 kwietnia.

"Jeśli nie dokonamy zmian w najbliższy poniedziałek, partia tego nie zaakceptuje" - ocenił lider FDP w Nadrenii Północnej-Westfalii Daniel Bahr w rozmowie z gazetą "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".

Jako pierwsza konsekwencje z porażek wyborczych liberałów wyciągnęła wiceprzewodnicząca FDP i wiceminister spraw zagranicznych Cornelia Pieper. Zapowiedziała już, że na majowym zjeździe nie będzie ponownie ubiegać się o stanowiska wiceszefowej ugrupowania oraz regionalnej przewodniczącej struktur tej partii w Saksonii-Anhalt.

Sam Westerwelle w ogóle nie wypowiadał się w minionych dniach na ten temat; od zeszłego czwartku do soboty - jako wicekanclerz i szef niemieckiej dyplomacji - przebywał z wizytą w Chinach i Japonii.

Konsekwencją zmian w kierownictwie FDP mogą być przetasowania w niemieckim rządzie. Zdaniem niemieckich komentatorów Westerwelle może zachować urząd ministra spraw zagranicznych; kluczowe decyzje w sprawie niemieckiej polityki zagranicznej, dotyczące np. UE oraz G20, i tak zapadają w Urzędzie Kanclerskim, a nie w MSZ.

Reklama