Dziennik Gazeta Prawana logo

Norwegia tak dużo zarabia na ropie, że grozi jej inflacja

7 kwietnia 2011, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Norwegia tak dużo zarabia na ropie, że grozi jej inflacja
Shutterstock
W TYM ROKU - Oslo zarobi na sprzedaży surowca ponad 300 mld koron. O 90 więcej niż rząd planował w budżecie

Dzięki wysokim cenom ropy norweski budżet ma się lepiej niż kiedykolwiek. Ale jeśli tamtejszy rząd nie będzie prowadził odpowiedzialnej polityki finansowej, ta sytuacja może się Norwegom odbić czkawką – ostrzega Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Tylko od połowy lutego, gdy zaczęły się protesty w państwach północnej Afryki i Bliskiego Wschodu, cena baryłki na giełdach skoczyła o 29 proc.

Norwegia – siódmy co do wielkości eksporter ropy naftowej – od lat wpłaca dochody ze sprzedaży tego surowca oraz gazu ziemnego na specjalny fundusz inwestycyjny. Ma on zapewnić dobrobyt mieszkańcom, gdy wyczerpią się zasoby. Zgodnie z obowiązującymi zasadami rząd może brać z niego tylko 4 proc. rocznie. Ale w związku z rosnącymi dochodami z ropy te 4 proc. oznacza coraz większe kwoty. A rozluźnienie polityki finansowej może w dalszej perspektywie zaszkodzić gospodarce.

– W związku z powiększającym się funduszem z biegiem czasu coraz więcej pieniędzy może być wydawanych zgodnie z zasadami. Musi temu towarzyszyć odpowiedzialna polityka, by gospodarka nie zeszła z właściwej ścieżki – mówi Bloombergowi Audun Groenn, dyrektor MFW ds. krajów nordyckich i bałtyckich.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat, przy pięciokrotnym wzroście cen ropy, wartość zgromadzonych na nim środków zwiększyła się ośmiokrotnie. Szacuje się, że do końca obecnej dekady powiększy się z 3 bln koron (prawie 1,5 bln zł) do 6 bln. W efekcie pieniądze dostępne w ramach 4-proc. progu wzrosną przez ten czas ze 121 mld (ok. 60 mld zł) do 243 mld koron. A trzeba podkreślić, że chodzi o kraj z wprawdzie bardzo rozbudowaną opieką socjalną, ale liczący niespełna 5 milionów mieszkańców.

– Jeśli ceny ropy pozostaną na obecnym poziomie przez resztę roku, dochody z jej sprzedaży będą o prawie 90 miliardów koron wyższe, niż zakładano, kiedy w październiku rząd przedstawiał budżet – napisał w analizie Danske Bank.

Te pieniądze mogą się przełożyć na wzrost gospodarczy – w zeszłym roku wyniósł on zaledwie 0,4 proc., w tym będzie to 2,5 proc., a w przyszłym 2,2. Ale mogą też zaszkodzić. Aby zrekompensować nadmierne wydatki rządowe i będącą konsekwencją tego zbyt dużą ilość pieniędzy na rynku, bank centralny sugerował, że już w maju podniesie stopy procentowe. To z kolei spowoduje wzrost kursu korony, co zaszkodzi eksporterom, a w rezultacie wzrost może się okazać mniejszy od prognoz.

MFW sugeruje, że Oslo powinno wydawać z funduszu nieco poniżej 4-proc. progu. Premier Jan Stoltenberg, który w ciągu pięciu lat urzędowania dwa razy przekroczył ten limit, jest przeciwny ustawowemu obniżeniu progu. Ale jednocześnie zapowiada, że w budżecie na przyszły rok poziom wydatków zostanie ograniczony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj