Minister obrony Francji Gerard Longuet, przebywający z wizytą w Afganistanie, był celem poniedziałkowego zamachu w budynku resortu obrony w Kabulu - poinformował rzecznik talibów. Francuza nie było w budynku, kiedy doszło do ataku.
Longuet, który przybył do Kabulu w niedzielę, miał spotkać się z wieloma afgańskimi politykami, w tym ze swoim odpowiednikiem ministrem Abdulem Rahimem Wardakiem.
Pana Longuet "nie było w siedzibie ministerstwa obrony w momencie ataku" - zapewnił rzecznik francuskich sił w Kabulu.
Jak tłumaczył rzecznik talibów, powodem "ataku jest inwazja francuskiej armii w Afganistanie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|