Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki problem w Kraju Środka. Jak powiedzieć "Bordeaux" po chińsku?

4 maja 2011, 07:28
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wielki problem w Kraju Środka. Jak powiedzieć "Bordeaux" po chińsku?
Shutterstock
Z takim problemem muszą się zmierzyć pracownicy brytyjskiego domu aukcyjnego Christie’s, który ma w Chinach wielu klientów. Zapotrzebowanie na europejskie wina w Chinach rośnie i obecnie ten kraj jest największym zagranicznym odbiorcą win z rejonu Bordeaux.

Problem w tym, że zyskujący na znaczeniu chińscy klienci nie wiedzą, jak nazywać wyroby z Francji. Dziś np. wino Chateau Beychevelle nazywane jest tam Smoczą Łodzią, gdyż na etykiecie francuskiego trunku znajduje się łódź wikingów z głową smoka na dziobie.

Christie’s postanowił sprawę uregulować. Nazwy trunków w języku chińskim mają powstać po konsultacjach z winnicami i będą uwzględniać podłoże kulturowe, różne w poszczególnych rejonach Chin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj