Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruksela nabrała wody w usta na temat raportu Millera

29 lipca 2011, 13:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bruksela nabrała wody w usta na temat raportu Millera
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego
Znajdujące się w Brukseli unijne i europejskie organizacje oraz instytucje odmówiły komentowania wyników raportu Millera ws. katastrofy smoleńskiej. Z kolei NATO podkreśliło, że za wyszkolenie pilotów 36. specjalnego pułku lotnictwa odpowiada strona polska.

"NATO nie jest włączone w tego typu szkolenie pilotów. Standardy treningowe NATO dotyczą jedynie wymogów w zakresie spraw operacyjnych i taktycznych, takich jak obrona powietrzna lub zwiad podczas misji NATO, a nie ogólnych umiejętności latania" - podkreślił w rozmowie z PAP przedstawiciel Sojuszu w Brukseli, odnosząc się do wniosku raportu o nieprawidłowym szkoleniu lotniczym polskich załóg TU-154M. Zastrzegł równocześnie, że z tego powodu "NATO nie będzie komentowało wniosków z raportu o tragedii smoleńskiej".

"Nigdy nie komentujemy sprawy prezydenckiego lotu do Smoleńska, ponieważ nie był to lot cywilny, komercyjny, tylko państwowy i jako taki nie jest objęty unijnymi regulacjami lotniczymi" - powiedziała z kolei PAP rzeczniczka Komisji Europejskiej ds. transportu Helen Kearns.

Nieprawidłowe szkolenie lotnicze załóg w 36. specjalnym pułku lotnictwa na samolotach Tu-154M jest jednym z sześciu "czynników mających wpływ" na wypadek samolotu TU-154, według opublikowanego w piątek raportu komisji szefa MSWiA Jerzego Millera o przyczynach katastrofy smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku.

Oprócz nieprawidłowego szkolenia załogi, raport wymienia jako czynniki mające wpływ na wypadek prezydenckiego samolotu: niekontrolowanie wysokości za pomocą wysokościomierza barometrycznego podczas wykonywania podejścia nieprecyzyjnego; brak reakcji załogi na komunikaty PULL UP generowane przez TAWS; próbę odejścia na drugi krąg przy wykorzystaniu zakresu pracy ABSU - automatyczne "odejście".

Ponadto wnioski raportu wskazują na przekazywanie przez kontrolera strefy lądowania załodze informacji o prawidłowym położeniu samolotu względem progu drogi startowej, ścieżki schodzenia i kursu, co mogło utwierdzać załogę w przekonaniu o prawidłowym wykonywaniu podejścia, gdy w rzeczywistości samolot znajdował się poza strefą dopuszczalnych odchyleń oraz niepoinformowanie załogi przez kontrolera strefy lądowania o zejściu poniżej ścieżki schodzenia i zbyt późne wydanie komendy do przejścia do lotu poziomego.

Komentarza w sprawie raportu ministra spraw wewnętrznych Jerzego Millera odmówiły Europejska Agencja Obrony (EDA) i Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).

"EASA nie jest kompetentna do wypowiadania się na temat lotu do Smoleńska, ponieważ nie był to lot cywilny i agencja w żaden sposób nie jest związana z badaniem przyczyn wypadku" - powiedział rzecznik EASA Dominique Fouda.

Z kolei w Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (EUROCONTROL) jedyna osoba uprawniona do wypowiadania się na tematy katastrofy smoleńskiej przebywa na urlopie i jest nieosiągalna.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj