Dziennik Gazeta Prawana logo

Fatalny stan byłej premier. Otruto ją?

22 sierpnia 2011, 20:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sine plamy na ciele, coraz gorsze samopoczucie - była premier Ukrainy nie przypomina już "pięknej Julii". Jej współpracownicy oskarżają władze, że Tymoszenko zatruła się trucizną na gryzonie. Czy to powtórka z otrucia Wiktora Juszczenki?

"Stan zdrowia Julii Wołodymyriwny (Tymoszenko) ulega pogorszeniu. Spotkałem się z nią przed chwilą i nawet po wyglądzie zewnętrznym widać, że jest w złym stanie. Ma coraz więcej sińców" - oświadczył w poniedziałek obrońca Tymoszenko, Jurij Suchow.

Wcześniej współpracownicy byłej premier wskazywali, że Tymoszenko ma objawy zatrucia stosowanymi w areszcie środkami do walki z gryzoniami. Tymoszenko uskarża się na zdrowie od ubiegłego tygodnia. Żąda, by przebadał ją jej osobisty lekarz, jednak władze penitencjarne nie wydają na to zgody. Kierownictwo aresztu śledczego, w którym przebywa Tymoszenko, proponuje jej swoich lekarzy, ale była premier nie chce ich widzieć.

"Nie chcę mieć do czynienia z konsylium zebranym dla mnie przez (prezydenta Ukrainy Wiktora) Janukowycza, który wysłał mnie do więzienia. Nalegam, by dopuszczono do mnie mego własnego lekarza" - oświadczyła Tymoszenko w poniedziałek podczas rozprawy sądowej, w której występuje jako oskarżona o nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 r.

Była premier Ukrainy twierdzi, że jej proces i aresztowanie mają podłoże polityczne. Zdaniem Tymoszenko za działaniami przeciwko niej stoi prezydent Wiktor Janukowycz, z którym bez powodzenia walczyła w wyborach prezydenckich 2010 r.

W 2004 r. na Ukrainie doszło do próby otrucia poprzedniego konkurenta politycznego Janukowycza, późniejszego prezydenta Wiktora Juszczenki. Juszczenko ciężko zachorował po kolacji, którą spożył podczas ówczesnej kampanii prezydenckiej. Walczył w niej o najwyższe stanowisko w państwie właśnie z Janukowyczem.

Austriaccy lekarze orzekli później, że pogorszenie stanu zdrowia Juszczenki było spowodowane zatruciem dioksynami, czyli silnie toksycznymi związkami chemicznymi o działaniu rakotwórczym. Ślady ich działania widoczne są na twarzy Juszczenki do dziś. Toczące się od kilku lat śledztwo nie ustaliło, kto stoi za próbą jego otrucia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj