Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie protesty w Bułgarii. Ludzie mają dość rządu

2 października 2011, 20:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trwające od ponad tygodnia antyromskie protesty w Bułgarii zaczęły nabierać charakteru antyrządowego. Na niedzielnym wiecu w Płowdiwie, w którym według agencji informacyjnej Fokus uczestniczyło około 3 tys. osób, żądano dymisji rządu i prokuratora generalnego.

W Sofii przed gmachem MSW około 300 protestujących, przybyłych na apel małej partii parlamentarnej Porządek, Prawo i Sprawiedliwość, domagało się dymisji szefa resortu Cwetana Cwetanowa.

Jako szef sztabu wyborczego rządzącej partii GERB (Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii) przed wyznaczonymi na 23 października wyborami prezydenckimi i samorządowymi Cwetanow przebywa na urlopie i nie usłyszał okrzyków pod oknami jego gabinetu: "Precz z Cwetanowem", "Nie boimy się". Demonstrantów rozpędziła policja, lecz do starć nie doszło.

W Płowdiwie wiec pod hasłem "Nie zapomnimy, nie przebaczymy" zorganizowali kibice dwóch miejscowych drużyn piłkarskich, a także organizacje studentów płowdiwskich uczelni. Domagano się dymisji premiera, prezydenta, prokuratora generalnego i wyższych władz wymiaru sprawiedliwości. "Prawo powinno obowiązywać wszystkich obywateli bułgarskich, należy stworzyć efektywne mechanizmy gwarantujące jego przestrzeganie" - apelowano w oświadczeniu organizacji studenckich.

Na wiecu nie zabrakło elementów odnoszących się do społeczności romskiej. Protestujący domagali się m.in. powiązania udzielania świadczeń z wykonywaniem społecznie użytecznej pracy, zburzenia nielegalnych budowli w dzielnicach romskich, zaprzestania praktyki umarzania zadłużenia Romów za prąd i wodę.

Powodem antyromskich wystąpień stał się wypadek drogowy we wsi Katunica niedaleko Płowdiwu. 23 września zginął tam młody mężczyzna, potrącony przez samochód należący do rodziny miejscowego romskiego przywódcy.

Protesty przybrały szerszą skalę również w związku z kampanią przed wyznaczonymi na 23 października wyborami i pojawiły się w nich akcenty społeczne.

Zdaniem analityka Iwo Christowa stawia to rządzącą partię w sytuacji patowej - z jednej strony dąży ona do złagodzenia napięć społecznych i etnicznych, a z drugiej boi się utraty głosów około półmilionowego romskiego elektoratu.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)

man/ mc/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj