Dziennik Gazeta Prawana logo

Tymoszenko uległa. Ukraińcy też mogą ją zbadać

15 lutego 2012, 09:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tymoszenko uległa. Ukraińcy też mogą ją zbadać
Shutterstock
Julia Tymoszenko, odsiadująca karę siedmiu lat więzienia w Charkowie, podda się badaniom medycznym. W skład komisji lekarskiej, poza specjalistami zagranicznymi, wejdą też dwaj przedstawiciele ukraińskiego resortu zdrowia.

Była premier Ukrainy zgodziła się na badania, jednak tę decyzję poprzedziły trwające kilka godzin negocjacje. Tymoszenko nie chciała wcześniej, aby w medycznych konsultacjach uczestniczyli lekarze z Ukrainy; wielokrotnie mówiła, że nie może im zaufać, gdyż są reprezentantami zwalczających ją władz.

Opozycjonistka jest badana w żeńskiej kolonii karnej w Charkowie, gdzie od grudnia odsiaduje swój wyrok. Tymoszenko od wielu miesięcy uskarża się na silne bóle kręgosłupa, a jej bliscy alarmowali, że nie może się nawet samodzielnie poruszać.

Badaniem byłej premier zajmuje się pięcioosobowy zespół lekarski z Kanady i Niemiec. Nie wiadomo, kiedy poinformuje on o wynikach swej pracy.

Wcześniej we wtorek służba penitencjarna uznała, że odmawiając badania z udziałem lekarzy ukraińskich, Tymoszenko złamała prawo. Mówi ono o tym, że leczenie skazanego może się odbywać - wyjaśniono w komunikacie.

Adwokat byłej premier Serhij Własenko oświadczył w odpowiedzi, że jego klientka nie odmawia badania, chce jednak, by przeprowadzili je wyłącznie Niemcy i Kanadyjczycy. Tymoszenko - mówił obrońca - godzi się także, by przy badaniu był obecny przedstawiciel służb więziennych.

Lekarze kanadyjscy i niemieccy przyjechali na Ukrainę w poniedziałek. Informując o tym Prokuratura Generalna podkreśliła, że zgoda na ich spotkanie z Tymoszenko to .

Także w poniedziałek ukraińska rzeczniczka praw człowieka Nina Karpaczowa oświadczyła, że narzekająca na silne bóle kręgosłupa Tymoszenko zaczęła się już samodzielnie poruszać. Karpaczowa relacjonowała, że Tymoszenko chodzi po celi bez niczyjej pomocy, jednak wciąż jeszcze obawia się wyjść na więzienny spacerniak. Opozycjonistka narzeka także na palące się przez całą dobę światło w jej celi oraz 24-godzinną obserwację przez kamerę wideo - mówiła rzeczniczka.

Wyrok siedmiu lat więzienia Tymoszenko usłyszała w październiku. Była premier została skazana za nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 roku, jednak jest przekonana, że wyrok ten ma służyć wyrugowaniu jej z polityki. O inspirowanie śledztwa, a następnie wyroku opozycjonistka oskarża prezydenta Wiktora Janukowycza, z którym walczyła o prezydenturę w wyborach na początku 2010 roku.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj