Uznaliśmy, że oskarżony nie był niepoczytalny w momencie popełniania czynów i nie jest niepoczytalny obecnie - powiedział psychiatra Agnar Aspaas podczas spotkania z prasą po przekazaniu sądowi raportu medycznego na sześć dni przed rozpoczęciem procesu Breiv 

Ta diagnoza jest sprzeczna z poprzednią ekspertyzą, dokonaną w ubiegłym roku. Eksperci orzekli wówczas, że mężczyzna cierpi na schizofrenię paranoidalną i jako niepoczytalny nie może być sądzony.

Tymczasem adwokat Breivika powiedział we wtorek dziennikarzom, że oskarżony wykorzysta swój proces, który rozpoczyna się 16 kwietnia, aby wyrazić ubolewanie, iż nie posunął się dalej w swych atakach.

Wysłuchanie jego wyjaśnień będzie wyjątkowym, bardzo trudnym wyzwaniem. On nie tylko będzie bronił swych czynów, lecz sądzę, że będzie ubolewać, że nie poszedł jeszcze dalej - powiedział Geir Lippestad po wyjściu z więzienia Ila w pobliżu Oslo, gdzie spotkał się ze swym klientem. Dodał też, że Breivik jest zadowolony z nowego raportu psychiatrów i właśnie takiego orzeczenia się spodziewał.

Obydwie ekspertyzy psychiatryczne mają jedynie charakter konsultacyjny i o tym, czy Breivik może odpowiadać za swoje czyny, ostatecznie zdecyduje sąd. W przypadku uznania niepoczytalności nie zostanie on pociągnięty do odpowiedzialności karnej, lecz skierowany przymusowo i na czas nieokreślony na leczenie do szpitala psychiatrycznego. Decyzja o przymusowym leczeniu w szpitalu psychiatrycznym będzie weryfikowana co trzy lata.

Jeśli z kolei sąd uzna, że oskarżony może być sądzony, za "akty terroryzmu", najprawdopodobniej zostanie skazany na najwyższą karę przewidzianą norweskim prawem - 21 lat. Jednak po jej odbyciu na wniosek prokuratury sąd może przedłużać na kolejne pięć lat jego pobyt w ośrodku odosobnienia, gdyż stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Kara ta może być przedłużana na kolejne pięciolecia.

22 lipca 2011 roku Breivik podłożył bombę pod budynkiem rządowym w Oslo, w wyniku czego zginęło osiem osób. Następnie udał się na wyspę Utoya, gdzie strzelał na oślep do uczestników obozu młodzieżówki rządzącej Partii Pracy; śmierć poniosło 69 osób, w większości młodych ludzi.

Breivik przyznał się do tej zbrodni, ale nie uważa, że popełnił przestępstwo; tłumaczył, że chciał zapobiec wielokulturowości i "muzułmańskiej inwazji" w Europie