Dziennik Gazeta Prawana logo

Libijczycy nie chcieli śmierci ambasadora. Jest dowód

18 września 2012, 08:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Atak na ambasadę w Libii
Atak na ambasadę w Libii/PAP/EPA
Libijczycy starali się udzielić pomocy amerykańskiemu ambasadorowi, który uległ zaczadzeniu podczas ataku na konsulat USA w Bengazi. Na taki rozwój wydarzeń wskazuje ujawniony film oraz relacja świadków. 

Associated Press podaje, że na filmie widać, jak Libijczycy próbują cucić ambasadora Chrisa Stevensa w jednym z pomieszczeń konsulatu wznosząc okrzyki "On żyje!", "Bóg jest wielki!", a następnie szybko go wynoszą i torują sobie drogę, by odwieźć go do szpitala prywatnym samochodem, bowiem nie było w pobliżu karetki pogotowia ani straży pożarnej.

AP pisze, że według autora nagrania i innych świadków obecnych na miejscu tłum nie wiedział, że nieprzytomny, ale wciąż żywy mężczyzna jest ambasadorem USA. Ludzie wiedzieli jedynie, że to cudzoziemiec.

Nie ma jasności, jak doszło do tego, że Stevens znalazł się sam w zamkniętym na klucz pomieszczeniu konsulatu, oddzielony od reszty pracowników, ok. 30 Amerykanów, którzy byli ewakuowani z budynku atakowanego przez agresywny i uzbrojony tłum. Podczas ataku w konsulacie wybuchł pożar; ostatecznie ambasador zmarł z powodu zatrucia dymem krótko po tym, jak został odnaleziony. 90-minutowa reanimacja w szpitalu się nie powiodła.

Wciąż nie jest też jasne, czy śmierć ambasadora i pozostałych dyplomatów była przypadkowa, czy też byli oni celem ataku zbrojnych bojówek. Według amerykańskiej ambasador przy ONZ Susan Rice, wydarzenia, jakie rozegrały się w ubiegły wtorek w konsulacie w Bengazi były spontaniczną reakcją na wcześniejsze demonstracje w Egipcie przeciwko antyislamskiemu filmowi o proroku Mahomecie, jaki został umieszczony w internetowym serwisie YouTube.

- powiedziała Rice.

Wypowiedź Rice stoi w sprzeczności z deklaracją prezydenta Libii Muhammada al-Magariafa, który powiedział w niedzielę, że atak był zaplanowany przez islamskich ekstremistów.

- powiedział libijski prezydent.

Stacja CNN podała, że na trzy dni przed atakiem na amerykańskie przedstawicielstwo dyplomatyczne w Bengazi funkcjonariusze libijskich służb bezpieczeństwa ostrzegali dyplomatów USA przed zagrożeniem ze strony działających w okolicy uzbrojonych grup dżihadystów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj