- powiedział przedstawiciel głównego bloku opozycji, Frontu Ocalenia Narodowego, cytowany przez telewizję Al-Dżazira. Siły laickie, liberałowie i egipscy chrześcijanie zarzucają projektowi konstytucji, opracowanemu przez konstytuantę zdominowaną przez islamistów, ograniczanie wolności religii, swobody wypowiedzi i praw kobiet. Obok cofnięcia dekretu dotyczącego kompetencji prezydenckich, odroczenie referendum było jednym z głównych postulatów opozycji, protestującej od kilku dni pod pałacem prezydenckim. W zamieszkach, do których tam doszło, siedem osób zginęło, a około 800 zostało rannych.
Mursi w sobotę ustąpił w sprawie dekretu, ale potwierdził, że referendum odbędzie się 15 grudnia. Front Ocalenia Narodowego wezwał na wiec w niedzielę. Jeden z polityków bloku Ahmed Said oświadczył, że dążenie do referendum jest - oświadczył polityk. Również w niedzielę front ma spotkać się, by formalnie odpowiedzieć na decyzję Mursiego. Pałac prezydencki w Kairze jest otaczany ogrodzeniem blokującym dostęp do jego bram - relacjonuje w niedzielę Al-Dżazira.