Nie ustają zamieszki w egipskim mieście Mansura. Demonstranci
zaatakowali budynek należący do policji. Funkcjonariusze musieli użyć
gazu łzawiącego, aby opanować sytuację.
W nocy z piątku na sobotę w zamieszkach w znajdującej się na północy kraju Mansurze zginęła 1 osoba, a kilkadziesiąt zostało rannych. Do starć doszło w czasie antyrządowej demonstracji, w której wzięło udział kilkaset osób. Do demonstracji doszło także w Port Saidzie. Protestujący podpalili tam i obrzucili kamieniami posterunek policji.
W Kairze przebywa amerykański sekretarz stanu John Kerry. Po spotkaniu z władzami Egiptu podkreślił, że gospodarka tego kraju musi się umocnić i "stanąć znów na własnych nogach". Dodał, że konieczne do tego będzie dotrzymanie umów zawartych z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zobacz
|