Roztargnienie maszynisty było główną przyczyną katastrofy kolejowej
w zachodniej Hiszpanii w ubiegłą środę. Zginęło 79 osób, a 177 zostało
rannych. Francisco Jose Garzon - maszynista wykolejonego pociągu,
zeznał, że był przekonany, iż pokonuje inny odcinek trasy, a nie ten, na
którym trzeba wyhamować skład do 80 km/h.
Ani problemy z hamulcami, ani awaria lokomotywy - sam maszynista odrzucił podczas wieczornych zeznań obie te hipotezy. Przyznał, że wszystko działało bez zarzutów i przyczyn katastrofy nie można dopatrywać się w usterkach technicznych.
Mężczyzna przyznał, że się zagapił i myślał, że do zakrętu zostało jeszcze wiele kilometrów. Kiedy się zorientował, było już za późno. Garzon został zwolniony z aresztu.
Musiał jednak oddać paszport i co tydzień będzie stawiał się w budynku sądu. Zgodnie z kodeksem karnym, za nieumyślne spowodowanie śmierci grożą mu 4 lata pozbawienia wolności i zawieszenie w prawach do wykonywania zawodu na okres od trzech do sześciu lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|