Dziennik Gazeta Prawana logo

Skradziony laptop jest w polskiej ambasadzie? Śledztwo w Belgii

27 sierpnia 2013, 12:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Komputer laptop w świecie wirtualnym - wyobrażenie internetu
Komputer laptop w świecie wirtualnym - wyobrażenie internetu/Shutterstock
Czy skradziony laptop jest w budynku należącym do polskiej ambasady w Belgii? Para, której skradziono sprzęt twierdzi, że na to położenie sprzętu wskazuje nadajnik GPS z komputera, tymczasem belgijskie władze zalecają ostrożność w ferowaniu wyroków.

Belgijska telewizja RTBF w głównym wydaniu wiadomości pokazała materiał o parze, której skradziono laptopa z tabletem. Właściciele sprzętu, kierując się wskazaniami nadajnika GPS, ustalili miejsce, gdzie mogą być przedmioty - to budynek, w którym mieści się wydział promocji handlu i inwestycji polskiej ambasady, co oznacza, że policjanci nie mogą tam interweniować - informuje gazeta.pl

Para zwróciła się więc o pomoc do MSZ Belgii, które porozumiało się z ambasadą. Polscy dyplomaci zapewniają, że pomogą belgijskiej policji w śledztwie i w razie czego wpuszczą funkcjonariuszy do budynku.

Tymczasem szef belgijskiego MSZ prosi, by nie ferować z góry wyroków, bo wskazania GPS mogą być mylne i podejrzenia właścicieli mogą się nie potwierdzić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło gazeta.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj