Masowe demonstracje przeciwników i zwolenników rządu w Bułgarii.
Protesty zgromadziły dziesiątki tysięcy osób. W stolicy kraju
manifestujący wyrażali poparcie dla rządzących socjalistów. Z kolei w
drugim największym mieście kraju - Płowdiwie - zgromadziła się opozycja.
Przemawiając do tłumu w Sofii premier Płamen Oreszarski podkreślał, że kraj jest głęboko podzielony i przeżywa kryzys. Zapowiedział, że będzie pracował, by przezwyciężyć trudności.
Poprzednik Oreszarskiego, były premier Bojko Borisow, który władzę utracił w wyniku masowych protestów, na wiecu opozycji w Płowdiwie wzywał do dymisji obecnego rządu. Podkreślał, że tego domaga się społeczeństwo.
Protesty w Bułgarii trwają od wielu miesięcy. Początkowo miały podłoże ekonomiczne, dziś uderzają w całą klasę polityczną, której zarzuca się korupcję i brak kompetencji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|