Ambasada rosyjska wyceniła straty na 11 tysięcy dolarów - informuje tvn24.pl, powołując się na agencję TASS. Zdaniem Rosjan, podczas burd uszkodzono bramę, trzy samochody i domofon. Do tego uszkodzono też biuro handlowe ambasady i Rosyjskie Centrum Naukowo-Kulturalne.

Rosja jeszcze rachunku nie wystawiła, ale zdaniem mediów, wkrótce Moskwa zażąda od Polski pokrycia strat.