Dziennik Gazeta Prawana logo

Oskarżany o pedofilię arcybiskup Wesołowski wyparował ze zdjęcia. Jak Trocki!

21 stycznia 2014, 12:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Arcybiskup Józef Wesołowski wyparował ze zdjęcia
Arcybiskup Józef Wesołowski wyparował ze zdjęcia/telegraph.co.uk
Takie praktyki powszechnie stosowano w komunistycznej Rosji. Ze zdjęć z Leninem i Stalinem znikali partyjni dygnitarze, którzy popadali w niełaskę. Okazuje się, że czasy się zmieniły, a metody niezbyt. Z grupowego zdjęcia biskupów wyparowała bowiem głowa oskarżanego o pedofilię arcybiskupa Józefa Wesołowskiego. Pojawiła się za to w tym miejscu głowa innego hierarchy.

Fotograficzną wpadkę nagłośnił dziennik "Daily Telegraph" po tym, jak zauważyła ją lokalna gazeta "La Opinion". Jak stwierdzili dziennikarze, na pamiątkowym zdjęciu z episkopatu Dominikany zniknął arcybiskup Józef Wesołowski. A dokładnie - zniknęła jego głowa, a do korpusu polskiego duchownego grafik dokleił głowę emerytowanego biskupa, Francisco Jose Arnaiza.

Fotografia pojawiła się na stronie internetowej episkopatu, jednak po ujawnieniu fotomontażu w mediach - zniknęła.

Arcybiskup Józef Wesołowski jest oskarżany o popełnienie czynów pedofilskich wobec dzieci z Dominikany, w czasie gdy pełnił tam funkcję nuncjusza apostolskiego. Prawdopodobnie jednak nie odpowie przed dominikańskim sądem. Watykan poinformował, że arcybiskup jest watykańskim obywatelem i chroni go immunitet dyplomatyczny.

O postawienie duchownego przed sądem starają się także polskie organy ścigania badające doniesienia z dominikańskiej prokuratury.

Wycinanie niewygodnych dla reżimu osób to znana praktyka stosowana przez komunistyczne władze. W ten sposób z fotografii w ZSRR znikali między innymi rewolucjonista Leon Trocki (wycięty ze wspólnej fotografii z Włodzimierzem Leninem). Ze zdjęcia z Józefem Stalinem zniknął również Nikołaj Jeżow, ludowy komisarz bezpieczeństwa państwowego, po tym jak w 1940 roku wykonano na nim wyrok śmierci. Podobnie zachowały się władze Korei Północnej - wykasowały zdjęcia, na których znajdował się skazany na śmierć wuj Kim Dzong Una, Jang Song Taek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Daily Telegraph
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj