Triumfalny prezydenta Rosji do Sewastopola zepsuł pewien incydent. Zdaniem dziennikarzy AFP, podczas przejazdu kolumny Władimira Putina słychać było donośne gwizdy i buczenie. Sceny zostały od razu ocenzurowane przez rosyjską propagandę.
Seems Putin being booed and whistled didn't make it onto Russian TV
— Richard Carter (@rdcberlinAFP) maj 9, 2014
WOW. Putin booed as he moves through the crowd in Sevastopol, according to live TV pictures
— Richard Carter (@rdcberlinAFP) maj 9, 2014
Tymczasem Putin, podczas przemówienia nawiązał do historii Sewastopola - nie tylko tej z drugiej wojny światowej, ale także do 19. wieku i wojen krymskich. Putin wyraził przekonanie, że również ten rok będzie ważny dla historii miasta - jako ten, w którym jego mieszkańcy jednoznacznie się opowiedzieli za obecnością w granicach Rosji. - przekonywał rosyjski prezydent. To pierwsza wizyta Władimira Putina na Krymie od aneksji. Wcześniej świętował Dzień Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie.