Dziennik Gazeta Prawana logo

Ogólnoświatowa zrzutka na długi Grecji. Góra pieniędzy rośnie w oczach

30 czerwca 2015, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Publiczna zbiórka na rzecz Grecji
Publiczna zbiórka na rzecz Grecji/Media
"Grecy potrzebują 1,6 miliarda euro. To może się wydawać dużo, ale to tylko 3 euro na każdego Europejczyka. Wystarczyłoby, żeby każdy w Unii Europejskiej kupił na lunch sałatkę z fetą i oliwkami" - apeluje w serwisie gromadzącym fundusze 29-letni mieszkaniec Londynu, który rozpoczął bezprecedensową akcję zbierania pieniędzy na spłatę greckiego długu wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Zbiórka trwa w serwisie croudfundingowym indiegogo, a pieniędzy przybywa w szybkim tempie - w ciągu godziny nawet kilkadziesiąt tysięcy euro. Każdy dotujący może wpłacić dowolną kwotę albo wybrać, co chce dostać za wsparcie: pocztówkę ze zdjęciem greckiego premiera - 3 euro, ser feta i oliwki - 6 euro, butelkę greckiego alkoholu ouzo - 10 euro, butelkę greckiego wina - 25 euro, kosz greckiego jedzenia - 150 euro, wakacje w Grecji dla dwojga - 5000 euro.

Po dobie trwania akcji na koncie było już grubo ponad 100 tysięcy euro. To wciąż kropla w morzu greckich potrzeb, ale zadziwiać może również fakt, że do akcji przyłączyło się ponad siedem tysięcy osób. Za wszystkim stoi 29-letni Anglik Thom Feeney, pochodzący z Yorku, a mieszkający i pracujący w sklepie z butami w Londynie. Przekonuje on, że gdyby zadziałała paneuropejska solidarność i w zbiórce wzięliby udział wszyscy obywatele UE, potrzebną kwotę udałoby się uzbierać. 

Sam też zamieścił odpowiedzi na pytania, które mogą w tej sytuacji cisnąć się na usta. Po pierwsze zapewnił, że to nie jest żart. - - argumentował. Dodał, że dostał mnóstwo wyrazów wsparcia, wiele osób mu dziękowało za tę inicjatywę. Zapewnił również, że wsparcie dla Grecji można wyrazić, kupując pochodzące z tego kraju produkty albo wybierając go na miejsce wakacji. 

Zdradził również, że do tej pory nie miał kontaktu z żadnymi ważnymi europejskimi politykami, jednak słyszał plotkę, że ma się do niego odezwać grecki premier Aleksis Tsipras.

W miniony weekend rząd w Atenach zapowiedział na 5 lipca referendum w sprawie warunków wsparcia dla Grecji i zwrócił się do strefy euro o przedłużenie programu pomocowego, który wygasa we wtorek w nocy. Ministrowie finansów państw eurolandu nie zgodzili się w sobotę na prośbę Greków. Wygaśnięcie programu sprawi, że kraj ten nie otrzyma ostatniej raty pomocy w wys. 7,2 mld euro. W związku z tym nie zapłaci też przypadającej we wtorek raty należności do Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wys. 1,6 mld euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR/media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj